Konsultacje w sprawie przyszłości Zatorza

Kolejne spotkanie konsultacyjne na Zatorzu za nami.

26 czerwca wspólnie z zainteresowanymi mieszkańcami tej dzielnicy Olsztyna i przedstawicielami działających tam organizacji oraz pracownikami ratusza, pracowaliśmy warsztatowo nad mocnymi i słabymi stronami Zatorza, szansami, jakie przed nim stoją oraz zagrożeniami. Zaznaczaliśmy miejsca, które budzą trudne emocje oraz takie, które są nam przyjazne, lubimy je. Padło wiele uwag i wniosków, czasem bardzo szczegółowych.

Jak zawsze jesteśmy pod wrażeniem wiedzy mieszkańców o miejscu, w którym mieszkają (niektórzy są tu od prawie 70-ciu lat) i ich zaangażowania.

 

Wnioski mieszkańców zbierane będą także podczas dyżurów w Radach Osiedli:

  • Rada Osiedla Wojska Polskiego, Al. Wojska Polskiego 69/73- 2 lipca 2018 o 17.00
  • Rada Osiedla Zielona Górka, ul. Morwowa 12 – 9 lipca 2018 o 17.30
  • Rada Osiedla Podleśna, ul. Zamenhofa 1 – 11 lipca 2018 o 17.00
  • Rada Osiedla Zatorze, Jagiellońska 12- 23 lipca o 17.00

16 lipca 2018 odbędą się też KONSULTACJE W TERENIE – spacer badawczy, na który wyruszymy spod siedziby Rady Osiedla Podleśna (Zamenhofa 1) o godzinie 17.30 (spacer przewidziany do ok. 19.00) Serdecznie zapraszamy!

 

Spotkania są elementem, rozpoczętych w maju, konsultacji społecznych założeń do Programu Przestrzennego Rozwoju Północnego Obszaru Olsztyna. Gospodarzem konsultacji jest Prezydent Miasta Olsztyna, a jej organizatorami Federacja Organizacji Socjalnych Województwa Warmińsko-Mazurskiego FOSa we współpracy z Koalicją dla Zatorza oraz Stowarzyszeniem Aktywności Społecznej „Młyn”. Tym razem sali użyczyło nam III LO im. Mikołaja Kopernika. Serdecznie dziękujemy!

FOSa Prezentacje – czworo niezwykłych artystów

W czwartek, 7 czerwca, w galerii Planeta 11, przy Al. J. Piłsudskiego w Olsztynie  odbył się wernisaż wystawy „FOSa Prezentacje”  Przedstawia ona dorobek czworga niezwykłych osób, którym  chcemy pomóc w promocji ich twórczości. O pomyśle wystawy i tym, kim są artyści mówili prezes FOSy Bartłomiej Głuszak i Marek Zbytniewski o swoich pracach mówili zaś sami bohaterowie.

– Zaczęło się 15 lat temu, od robienia na drutach. Makrama to nic innego niż tylko wiązanie supełków – mówiła Kinga Morawiak przedstawiając niezwykłe bransolety z… oczek od łańcucha rowerowego i zwaleczek od puszek do piwa.

– Studiując malarstwo zainteresowałam się secesją, sztuką użytkową tego okresu – mówiła Joanna Chrzanowska-Osipiak przedstawiając swoje bajkowe szkła: witraże, malowane kielichy, itd.

Ewa Kaczmarek zaprezentowała  „Sercowe rewolucje”, kilkadziesiąt niezwykłych, uchwyconych przypadkowo i komponowanych ujęć motywu serca, a także, mające szansę stać się przebojem internetu… ręcznie malowane obuwie, np. tenisówki z motywami z bajek, co kto woli.

Mateusz Sowiński z kolei  przestawił swoje zdjęcia owadów. – Jest ich w Polsce około 30 tysięcy gatunków więc  nie sposób się nudzić. Najbardziej chyba lubię modliszki, są takie zadziorne…. – mówił Mateusz, który dysponuje profesorską wiedzą entomologa, na obserwacji owadów spędza całe dnie i mógłby o nich mówić bez końca.

Wystawę można oglądać do 30 czerwca.

Walne zgromadzenie Federacji FOSa

W dniu 4 czerwca odbyło się sprawozdawcze walne zebranie Federacji FOSa.

Na zebraniu zaprezentowano raport roczny i sprawozdanie finansowe za 2017 rok. (raport dostępny w zakładce – Raporty roczne)

Walne zebranie udzieliło  absolutorium zarządowi federacji.

Podjęto uchwalę o zmianie statutu  w zakresie sposobu realizacji celów; rozszerzenia katalogu pkd i sposobu reprezentacji.

Zaprezentowano założenia planu pracy na 2018 rok

Podjęto uchwałę o wysokości składki członkowskiej – postanowiono o niezmienianiu wysokości składki.

Tomasz Tokarczyk

Polecamy funpage JOB Firmy

10 maja wystartował funpage JOB Firmy. Polecamy!

https://www.facebook.com/Projekt-W-Drodze-do-Aktywności-czyli-JOB-FIRMA-210483653072710

JOB Firma to 5-tygodniowy, innowacyjny program aktywizacji społeczno-zawodowej, w ramach którego beneficjenci projektu „W drodze do aktywności”, funkcjonując w ramach symulacyjnego przedsiębiorstwa, są włączani w szereg działań ukierunkowanych na podniesienie ich kompetencji zawodowych oraz gotowości do wejścia na rynek pracy.

W tym okresie, poza uczestnictwem w warsztatach i szkoleniach, uczestnicy JOBfirmy samodzielnie realizują zlecane im zadania o charakterze zawodowym, biorą czynny udział w akcjach organizowanych przez Federacje FOSę

Przychodzi dorosła osoba do doradcy zawodowego


Polecamy tekst Moniki Hausman-Pniewskiej, który ukazał się na stronie EPALE – e-platformie na rzecz uczenia się osób dorosłych w Europie. Jest to wywiad z trojgiem doradców zawodowych pracujących w FOSie przy realizacji projektu „W drodze do aktywności”.

 

Przychodzi dorosła osoba do doradcy zawodowego

Należę do pokolenia, które w większości przypadków tylko słyszało o doradcy zawodowym i to najczęściej w kontekście edukacji własnych dzieci.  Nikt nigdy mi nie radził, co mogłabym zawodowo robić w dorosłym życiu, nie badał moich predyspozycji, zainteresowań, możliwości. Szkoda, bo może uniknęłabym wielu trudnych wyborów i nietrafnych decyzji, choć lubię swoją pracę i mam poczucie, że wprawdzie intuicyjnie, ale wybrałam dobrze.  Mam jednak wśród najbliższych znajomych osoby, które całe swoje dorosłe życie pracowały w jednej firmie/instytucji, bardzo pragną zmiany, ale nie wiedzą, co mogłyby robić, co umieją, do czego się nadają? I oczywiście mają świadomość, że istnieje taki zawód, jak doradca zawodowy, ale nie myślą o nim w kontekście  użyteczności dla siebie samego czy samej.  O roli doradcy  w życiu dorosłych ludzi rozmawiam z Moniką Lange, Joanną Domańską i Markiem Zbytniewskim z Federacji FOSa w Olsztynie, osobami, które w tym zawodzie funkcjonują od kilkunastu lat.

Monika Hausman-Pniewska: Po co dorosła osoba przychodzi do doradcy zawodowego?

Monika Lange: Po zrozumienie, wsparcie, wysłuchanie. Zresztą to zależy gdzie, bo jeśli do doradcy zawodowego zatrudnionego w urzędzie pracy, to często są to osoby specjalnie tam kierowane i rzadko mają sprecyzowane oczekiwania. Druga grupa to ci, którzy przychodzą świadomie, bo chcą, aby im pomóc.

Joanna Domańska: Aby znaleźć pomoc, alternatywę dla tego doświadczenia, które już posiadają, a niekoniecznie jest ono do wykorzystania na obecnym rynku pracy, próbują się dopasować do tego rynku.

Marek Zbytniewski : W Centrum Informacji i Planowania Kariery Zawodowej w Urzędzie Pracy,  gdzie pracowałem, głównym klientem były osoby, które przychodziły dobrowolnie i które faktycznie chciały coś zmienić i wpłynąć na zmianę przebiegu swojej kariery. To były jednak pojedyncze przypadki, najczęściej osoby, które po wielu latach pracy w jednym miejscu, straciły ją, a ich kompetencje i kwalifikacje się zdezaktualizowały, nie mogły znaleźć zatrudnienia także ze względu na swój wiek, nie miały podstawowych umiejętności związanych z poszukiwaniem pracy. Takie rzeczy, jak cv, list motywacyjny czy przygotowanie do rozmowy kwalifikacyjnej to dla nich zupełna abstrakcja.

ML: Zatrzymali się na etapie pisania podań.

MZ: Mówiąc teraz o osobach dorosłych wskoczyliśmy od razu na grupę 45+.

JD: W przypadku osób młodszych, studentów najczęściej wynika to ze złego doboru kierunku kształcenia do predyspozycji  i tutaj takim głównym celem wspólnej pracy jest dopasowanie bądź też zmiana kierunku kształcenia. Dużo osób się decyduje na to, po pierwszym, drugim roku studiów stwierdzają, że to co wybrali, nie jest adekwatne do tego, co chcieliby w życiu robić.

MZ: W przypadku osób starszych duża część klientów to byli znajomi znajomych, którzy usłyszeli o nas, tacy z polecenia. Jest bardzo niska świadomość wśród tej grupy wiekowej, że jest ktoś taki, jak doradca zawodowy, który może coś pomóc. W ogóle że można jakoś zmienić swoją przyszłość zawodową! Zresztą problemów było więcej, przykładowo pięćdziesięcioletni człowiek siadał przed dwudziestopięciolatkiem, który miał mu doradzać. Trzeba było wkładać dużo wysiłku, aby przełamać tę barierę międzypokoleniową i zbudować nić porozumienia, zaufania.

JD: Ale to wynika chyba z tego, że wcześniej tego zawodu po prostu nie było, nie było takich usług. I schemat kariery osób dojrzałych był taki, że często całe życie pracowali w jednym zakładzie pracy. Teraz to się zmienia. Zderzenie z aktualną sytuacją na rynku pracy często stanowi dla nich szok, więc i zawód doradcy zawodowego  poznają.

MHP: No więc przychodzi dorosła osoba do doradcy zawodowego i co? Jaki są wasze pierwsze kroki?

ML: Przede wszystkim diagnoza problemu, zbadanie oczekiwań klienta, pierwsze pytanie – po co Pan/Pani tu się zjawił i w jakim obszarze możemy pomóc?

MZ: Na początku zawsze jest pogłębiony wywiad dotyczący, z jednej strony, doświadczenia zawodowego, zainteresowań, mocnych stron klienta, bo w większości przypadku oni swoich mocnych stron nie znają, z drugiej, pytamy o oczekiwania: czy mają jakiś cel, pomysł na swój rozwój zawodowy. Najczęściej nie mają. Potem praca przebiega różnorodnie w zależności od klienta, dajemy im zadania, także zadania domowe, w ramach których sami muszą sobie przemyśleć, co mogą w życiu zrobić, zmienić. Jeśli tu napotykają trudność, pojawiają się testy predyspozycji zawodowych, które dają nam jakieś wskazówki. Nie jest to oczywiście jakaś wyrocznia, wytyczona ścieżka po której musimy się poruszać, ale wskazówka, w którą stronę można by te zmiany poprowadzić.

MHP: Ile takich spotkań potrzeba?

ML: To zależy od problemu, bo na przykład jeśli mówimy o uzupełnieniu kwalifikacji to inna ścieżka, zmiana kwalifikacji -inna a, przejście z zatrudnienia na samozatrudnienie  jeszcze inna.

MZ: Na przykład pani po raz kolejny zostaje zwolniona z pracy, więc jakoś chciałaby podnieść swoje kwalifikacje, ale w czasie rozmowy wychodzi, że ma nerwicę i że ta nerwica jest spowodowana tym, że tkwi ona w bardzo toksycznym związku, a na koniec okazuje się, że pani ma bardzo silny syndrom DDA  i żeby jej pomóc, potrzebna jest najpierw praca psychologa. Trzeba najpierw rozwiązać u niej te problemy, które stoją u podłoża, a dopiero później możemy zacząć planować rozwój zawodowy. Bo jeśli nie zadbamy o fundamenty, to nic na nich nie zbudujemy. Pani pewnie w każdej pracy ze względu na tę swoją nerwicę by się nie odnajdywała.

ML: My czasami od razu widzimy rozwiązania, co mógłby ktoś zrobić, ale jak w coachingu, wychodzimy z założenia, że źródłem rozwiązań jest sam klient.

JD: To nie doradca decyduje, decyzje zawsze są po stronie klientów, czego oni bardzo często nie rozumieją, albo nie chcą rozumieć.  Oczekują gotowych rozwiązań.

ML: To jest bardzo niewygodne dla naszych klientów, że muszą sami decydować. Nie mogą za te decyzje zrzucić odpowiedzialności na kogoś.  Zdarzało się, że ludzie nie potrafili tego przyjąć, mówili, że to bez sensu i rezygnowali. Zwłaszcza ci przymuszeni, żeby odbyć spotkanie z doradcą zawodowym, dla których rozwój zawodowy jest abstrakcją. Czasem argumentowali, że jestem za młoda, mówię im o odkrywaniu swoich zasobów, a oni wiedzą, że pracę mogą dostać tylko po znajomości. W wojewódzkim urzędzie pracy zdarzali się natomiast tacy, którzy naprawdę tej porady chcieli. Na przykład przychodzi pani z wyższym wykształceniem, kilkoma fakultetami i mówi, że chce kontaktu z doradcą zawodowym, bo pragnie zmiany. Dla mnie to był szok, bo wcześniej miałam kontakt z klientami, którym kazano się ze mną spotkać, a tu ktoś sam chce. Miałam wtedy pole do popisu, prawdziwej rozmowy. Inna jest jakość pracy, gdy to klientowi bardziej się chce niż mi.

MZ: Jeśli chodzi o długość procesu to przykładem jest jeden z beneficjentów, z którym zaczęliśmy pracować dawno temu w urzędzie pracy, a stałe zatrudnienie znalazł dopiero teraz, w naszym obecnym projekcie Federacji FOSa („W drodze do aktywności”- przyp. autorki), więc proces trwał kilka lat, pan się pojawiał, znikał, wracał, podejmował jakieś dorywcze prace. Po wielu, wielu  spotkaniach w końcu dojrzał, aby podjąć stałe zatrudnienie, parę miesięcy już pracuje, jest zadowolony.

JD: Nie zawsze widzimy taki proces od początku do końca, są klienci, którym trzeba tylko pomóc podjąć decyzje albo w napisaniu dokumentów, albo jakimi metodami szukać pracy, coś zwyczajnie podpowiedzieć. My najczęściej nie wiemy, co się z takim klientem potem dzieje, rzadko ktoś przyjdzie i powie dziękuje, udało mi się. Jeśli klient nie jest ewidencjonowany, jak w przypadku urzędów pracy, w systemie go nie widać, to nie wiemy, co się z nim potem dzieje.

MHP: jakie oczekiwania mają najczęściej klienci?

ML: Miałam kiedyś klienta, który pracował w banku i wiedział, że to nie jest to, co chciałby robić. Pracował tam, żeby zarabiać pieniądze, ale chciał zmienić całkowicie obszar swoich działań. Wyszło, że lubi oglądać filmy, pisał recenzje i poszliśmy w kierunku pracy w wydawnictwie. Była też pani, która nie mogła się pogodzić z tym, że ktoś wydaje jej polecenia Sama była dobrze wykształcona, samodzielna, brakowało jej tylko odwagi i informacji, aby podjąć własną działalność. Udało się.

MZ: Pamiętam młodego przedstawiciela handlowego, który w gorszych miesiącach zarabiał kilkanaście tysięcy złotych na czysto, w lepszych kilkadziesiąt, ale nie mógł spać po nocach i wiedział, że ta praca go nie satysfakcjonuje. Po rozmowie okazało się, że doszedł w tej branży do jakiegoś sufitu, a on chciał się rozwijać, mieć swój zespół i po paru sesjach coachingowych podjął studia MBA i podjął pracę na wysokim stanowisku w korporacji w Warszawie. Z drugiej strony miałem przypadek nauczycielki języka polskiego z dwudziestoletnim stażem, która nie potrafiła napisać listu motywacyjnego. Pisaliśmy go wspólnie trzy godziny, zdanie po zdaniu. Problemy związane z utratą zatrudnienia są dla niektórych czasem zbyt trudne, powodują blokady. Nie potrafią im podołać, tracą grunt pod nogami.

JD: Szukają wzmocnienia, bo świat im się nagle zawalił, kogoś z boku, kto im pomoże. Powie: przeanalizujmy te zasoby, które są. Po to jest potrzebny ten doradca zawodowy.

MHP: więc może powinien on się pojawić wcześniej?

JD: Oczywiście. Obecnie w przedszkolach jest świetnie realizowane zawodoznawstwo. Dzieci chodzą w różne miejsca, przyglądają się różnym zawodom i to nie tylko takim, które robią na nich duże wrażenie, jak strażak czy policjant. Moje dziecko chodzi ze swoją grupą przedszkolną do piekarni, kwiaciarni, na pocztę i przygląda się, jak się tam pracuje. Potem w podstawówce nie dzieje się nic, czasem szkoły posiłkują się doradcami z urzędów pracy i innych instytucji. Studenci są znowu bardziej zaopiekowni. Oferta jest też dla tych, co nie studiują, ale informacja o możliwości uzyskania wsparcia nie zawsze do nich dociera.

MHP: Czy  te oczekiwania współczesnego klienta są jakieś specyficzne? Czy ten obecny klient jest inny niż kiedyś?

JD: Ten co przychodzi z własnej woli na pewno jest inny, jest z nim konkretna praca, bo rynek pracy się zmienił. Dużo łatwiej o pracę, więc jeśli on przychodzi do doradcy, to znaczy że coś mu nie pasuje, więc trzeba bardziej się skupić na jego zasobach. Teraz nasze działania skupiają się nad motywacją do podjęcia zatrudnienia.

MHP: Czy doradca zawodowy dorasta do obecnego klienta? Do jego potrzeb i oczekiwań. Czy doradca ma adekwatne narzędzia?

ML: My się na bieżąco doskonalimy, choć te narzędzia, na których sama się uczyłam są rzeczywiście nieadekwatne. Dlatego je modyfikuję, dostosowuję do klienta.

MZ: W niektórych urzędach są gigantyczne programy szkoleniowe, które są przestarzałe, odbiegające od realiów i nadal są wykorzystywane, bo nie ma innych.

JD: Wszystko zależy od doradcy zawodowego, co on wykorzystuje. On ma często wpływ na to, co wybiera.

MZ: Doradca zawodowy teraz dostosowuje się do klienta, a to wymaga od niego wejścia w role coacha, mentora, czasem nawet psychologa, bo podstawy psychologii są niezbędne, aby pracować w tym zawodzie.  Musimy być elastyczni i wielofunkcyjni.

Rozmawiała Monika Hausman-Pniewska – trenerka i animatorka, od wielu lat związana z sektorem pozarządowym i edukacją dorosłych, zwłaszcza tą pozaformalną i nieformalną, w działaniu. Jest wiceprezeską Stowarzyszenia Trenerów Organizacji Pozarządowych STOP. Pracuje w Federacji Organizacji  Socjalnych Województwa Warmińsko-Mazurskiego FOSa w Olsztynie. Ambasadorka EPALE.

 

Marek Zbytniewski, doradca zawodowy z ponad 10-letnim doświadczeniem w prowadzeniu działalności z zakresu aktywizacji zawodowej i społecznej. Z wykształcenia socjolog specjalista od antropologii kultury młodzieżowej. Pracował m.in. w Centrum Informacji i Planowania Kariery Zawodowej w Olsztynie, gdzie poza działalnością doradczą zajmował się również prowadzeniem szkoleń dla doradców zawodowych pracujących w Publicznych Służbach Zatrudnienia. Ponadto pracował jako specjalista ds. rozwoju zawodowego w licznych projektach aktywizacyjnych, a także prowadził zajęcia z zakresu poradnictwo zawodowego i coachingu na WSP im. Korczaka w Olsztynie.

Monika Lange doświadczenie w zawodzie doradca zawodowy od 2006 roku. Na bagaż zawodowy składa się : praca w Powiatowym Urzędzie Pracy, Wojewódzkim Urzędzie Pracy, przy projektach MOPS, PCPR, Zakład Karny, obecnie w Federacji FOSa.

Joanna Domańska, doradca zawodowy od 13 lat, obecnie opiekun osobisty JOBfirma. Najchętniej pracuje z młodzieżą i osobami poszukującymi pracy.

 

 

Metallica wspiera Banki Żywności w Polsce

W dniu koncertu 28 kwietnia w Krakowie Metallica wsparła Federację Polskich Banków Żywności – organizację, która ratuje dobre jedzenie przed zmarnowaniem i zapewnia pomoc żywnościową potrzebującym w całej Polsce. Muzycy przekazali czek na kwotę 80 000 zł i rozmawiali z przedstawicielami o działalności organizacji.

Czek na 80 tysięcy od zespołu odebrał Marek Borowski, prezes Federacji Polskich Banków Żywności, prezes Banku Żywności w Olsztynie, organizacji członkowskiej FOS-y, której od początku jest również wiceprezesem.

Metallica to zespół, który podejmuje wiele działań wspierających organizacje charytatywne. Już od kilku lat ogromnym zaufaniem obdarza Banki Żywności w Stanach Zjednoczonych, z szacunkiem odnosząc się do misji i pracy tych organizacji.

Znajomość działań i poparcie dla Banków Żywności istniejących w Polsce już ponad 20 lat nie jest jeszcze tak rozbudowane jak w USA, gdzie społeczeństwo rozumie wagę problemu marnowania żywności w kontekście walki z głodem. W Polsce w ubóstwie żyje 5 mln osób, z czego 2 mln w ubóstwie skrajnym, jednocześnie do kosza wyrzucanych jest rocznie 9 milionów ton żywności, czyli 18 miliardów posiłków. To paradoks niedożywienia.

Korzystając z planowanej wizyty Metalliki w Polsce, Federacja Polskich Banków Żywności, zwróciła się do zespołu z zapytaniem o możliwość wsparcia.

– Zaskoczyło nas to, że na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Oferowana pomoc wykroczyła znacznie poza naszą prośbę. Muzycy zdecydowali się przekazać nam pieniądze. Budująca dla nas jest każda pomoc, niemniej wsparcie Metalliki, zespołu znanego na całym świecie, to dla nas fenomen – podkreśla Magdalena Bryksa Szymańczak, Specjalista ds. PR, Federacja Polskich Banków Żywności.

Banki Żywności są jedyną organizacją w Polsce, które na masową skalę ratują dobrą żywność i przekazują ją potrzebującym. Przeprowadzają także średnio, w ciągu roku, 5.000 warsztatów edukacyjnych, podczas których zachęcają dzieci i dorosłych do przeciwdziałania marnowaniu żywności we własnych domach.

– Jesteśmy wspólnotą 31 lokalnych Banków w Polsce, prowadzonych przez fantastycznych ludzi z poczuciem misji, dzięki którym ratujemy średnio rocznie 80 tysięcy ton jedzenia, docierając z pomocą do ponad 1,6 mln osób. Jesteśmy bardzo wdzięczni Metallice za ich wsparcie. Dzięki niemu będziemy mogli jeszcze bardziej rozwinąć potencjał Banków Żywności, w zakresie przeciwdziałania marnowaniu żywności i  niedożywieniu – podkreśla Marek Borowski, Prezes Federacji Polskich Banków Żywności.

W ramach podziękowania, Federacja Polskich Banków Żywności przygotowała i przekazała muzykom personalizowane fartuchy w rockowym stylu, opatrzone hasłem, zachęcającym do wspierania idei niemarnowania żywności “be the master of zerowaste food”.

źródło: Federacja Polskich Banków Żywności

Na Mazurskiej dla dzieci i dorosłych

Mamy nowe miejsce pod opiekę dzieci z projektu „W drodze do aktywności”. Nasz adres to Mazurska 7/2, tel. 503 466 550, kilkaset metrów od biura FOSy przy ulicy Linki 3/4 w Olsztynie. W lokalu na Mazurskiej gospodynią jest Jolanta Witowska, a opiekę nad dziećmi, uczestnikami projektu, sprawują animatorzy i wolontariusze FOSy.

Na Mazurskiej już z początkiem maja ruszy też działalność gospodarcza FOSy; różnego rodzaju zajęcia i warsztaty dla dzieci (pierwsza impreza urodzinowa już się odbyła), ale także warsztaty dla dorosłych prowadzone przez nasze psycholożki.

FOSa wspiera Olsztyński Budżet Obywatelski

Oficjalnie rozpoczęła się VI edycja Olsztyńskiego Budżetu Obywatelskiego. Podobnie, jak przed rokiem, na realizację najlepszych zadań jest ponad 3,7 mln złotych.

– Wiele osób nie miało świadomości, że to my wszyscy jesteśmy samorządem. Dzięki temu przedsięwzięciu ta wiedza się zwiększa. Coraz więcej osób chce aktywnie wpływać na to, co dzieje się w mieście.  – mówił podczas środowej (11 kwietnia) konferencji prasowej, Bartłomiej Głuszak prezes Federacji Organizacji Socjalnych FOSa, która w tegorocznej edycji promować będzie OBO, a także pomagać  zainteresowanym w wypełnianiu wniosków

Budżet obywatelski jest doskonałym przykładem zaangażowania mieszkańców w sprawy swojej miejscowości. To oni wymyślają, przygotowują koncepcje, zachęcają innych do włączenia się w akcję. W dotychczasowych pięciu edycjach do realizacji wybrano 145 projektów łącznej wartości ok. 13 mln złotych.

– Stwórzmy miasto naszych marzeń – apeluje prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz. – Zachęcam do decydowania o tym, na co zostanie wydana część pieniędzy z miejskiego budżetu. Jeśli tylko jest taka możliwość, staramy się wspierać najlepsze pomysły dodatkowym, zewnętrznym finansowaniem.

Tak było m.in. w przypadku Parku Jakubowo, którego pierwszy etap rewitalizacji rozpoczęty został z pieniędzy zapisanych w OBO, a teraz coraz bliżej końca jest już drugi etap prac. Wśród zrealizowanych zadań są m.in. ścianka wspinaczkowa, huśtawka dla niepełnosprawnych, Galeria Starego Olsztyna, Rap Festiwal i pumptrack.

– Ważną rolą jest teraz kampania informacyjno-edukacyjna – przyznaje przewodnicząca Zespołu Koordynującego VI edycji OBO, Ewa Zakrzewska. – Przy okazji wielu wydarzeń, które odbywać będą się w mieście, będziemy opowiadać o budżecie obywatelskim, zachęcać do przygotowywania projektów i do głosowania.

Na wnioski mieszkańców będziemy czekać do 15 maja. Może je zgłosić każdy mieszkaniec Olsztyna, który ukończył 15. rok życia oraz organizacja pozarządowa z siedzibą na terenie Olsztyna. Choć jest możliwość składania wniosków w tradycyjnej, papierowej formie, to zachęcamy do robienia tego elektronicznie poprzez stronę Olsztyńskiego Budżetu Obywatelskiego. Tam też harmonogram oraz zasady tegorocznej akcji.

źródło: Urząd Miasta Olsztyn

Współpraca FOSy z Koalicją Kresowian

Federacja FOSa podpisała Delarację Współpracy z Warmińsko-Mazurską Koalicją Kresowian (w jej imieniu, prezes Paweł Bielinowicz) deklarując wspólne działania „na rzecz rozwoju społeczeństwa obywatelskiego, zwłaszcza w obszarze wzmacniania kontaktów organizacji socjalnych z warmińsko-mazurskimi organizacjami kresowymi oraz polskimi i polonijnymi środowiskami z zagranicy”.

Zasady współpracy:

„Współpraca odbywa się na zasadzie pomocniczości z zachowaniem niezależności każdej ze stron, tzn. obie strony realizują swoje działania statutowe niezależnie wspierając się wzajemnie w obszarach i zakresie przez siebie ustalonym.

Cele współpracy

  1. Wspieranie Warmińsko-Mazurskiej Koalicji Kresowian w rozwoju instytucjonalnym,
  2. Kojarzenie i wzmocnienie kontaktów organizacji socjalnych z warmińsko-mazurskimi organizacjami kresowymi oraz polskimi i polonijnymi środowiskami z zagranicą
  3. Wspólne rzecznictwo interesów i podejmowanie działań na rzecz środowisk potrzebujących wsparcia.

Treści  współpracy

– monitorowanie potrzeb

– wspólne inicjowanie działań, projektów

– wymiana informacji i doświadczeń

– inne, w odpowiedzi na pojawiające się potrzeby

– pomoc charytatywna dla ubogich mieszkańców Rejonu Święciańskiego

– organizacja pomocy polskiemu środowisku w Podbrodziu w budowie „Domu Polskiego”.

Aby umożliwić korzystanie z wsparcia Federacji FOSa przez Koalicję oraz jej organizacje członkowskie, Koalicja otrzymuje status grupy branżowej Federacji FOSa. Status ten daje drugi pozom członkostwa Federacji FOSa. Będąc grupą branżową, Koalicja pozostaje organizacją niezależną; wspólne działania podejmowane są w uzgodnieniu. Zgodne z zasadami współpracy Federacji FOSa z  grupami branżowymi, Koalicja uczestniczy we wszystkich działaniach o charakterze rzeczniczym, znajdujących się w obszarze współpracy Federacji FOSa i Koalicji (poprzez zapraszanie do wypracowania stanowisk, udziału w ciałach dialogu itp.)

Obie federacje są całkowicie niezależne, realizują swoje cele  działania w oparciu o statuty swoich organizacji oraz wypracowanie przez siebie zasady, plany. Federacja FOSa oraz Koalicja wyznaczają swoich przedstawicieli do stałych kontaktów z Partnerem.